MedycynaNauka

Fenomen Japonii. COVID-19 pokonany?

Naukowcy jednak zauważyli fenomen Japonii i spekulują, jakie są jego przyczyny.

Przypomnijmy, Japonia ponad 125 mln kraj, z jednym z większych zagęszczeń ludności, raportuje pojedyncze przypadki zachorowań/mln mieszkańców dzienie, podczas gdy np. w Izraelu, gdzie o wiele wcześniej doszło do podania wi populacji co najmniej dwóch dawek “szczepionek” i w dużym procencie podaje się już trzecią dawkę (“booster dose”),  dochodzi do ogromnego wzrostu przypadków infekcji COVID-19.

 

W artykule “Why does Japan have so few cases of COVID‐19?” opublikowanym na:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/articles/PMC7207161/

autorzy podają pięć hipotez. Ostatnia z nich (cytuję dla zachęty i jako ciekawostkę) brzmi następująco (tłum. automat.):

[…]
5. Szczepionka BCG stosowana w Japonii zapewnia ochronę przed COVID-19.

Japonia, podobnie jak wiele innych krajów, w tym Chiny, Korea, Indie i Federacja Rosyjska, mają obowiązkowe dziecięce szczepionki BCG przeciwko gruźlicy. Kraje te mają jak dotąd stosunkowo niski wskaźnik zgonów na mieszkańca z powodu COVID-19 w porównaniu z krajami, w których nie ma obowiązkowych szczepionek BCG (USA, Hiszpania, Francja, Włochy, Holandia). Tym, co dodatkowo wyróżnia Japonię, jest to, że szczep szczepionkowy BCG stosowany w Japonii, Brazylii i Rosji jest jednym z oryginalnych szczepów, podczas gdy dalej zmodyfikowane szczepy BCG są używane do szczepień w krajach europejskich. Ten związek między szczepieniami BCG a pozornie niską częstością występowania COVID-19 w Japonii zrodził pomysł, że te dwie rzeczy mogą być ze sobą powiązane (więcej dyskusji na ten temat można znaleźć na stronie https://www.jsatonotes.com/2020/03/if- i-were-north-americaneuropeanaustral.html i https://news.yahoo.co.jp/byline/kimuramasato/20200405-00171556/).

[…]

Artykuł omawia zasady stosowane w Japonii w związku z “pandemią”. Jedną z nich jest:
early patient diagnosis and enhancement of intensive care and the securing of a medical service system for the severely ill (“wczesna diagnoza pacjentów i usprawnienie intensywnej opieki medycznej oraz zabezpieczenie systemu opieki medycznej dla ciężko chorych”).
Może japońscy lekarze po prostu leczyli chorych, a nie jak konowały m.in. w Polsce – skazywali na czekanie na zaostrzenie się infekcji i ograniczenie leczenia do Paracetamolu?
Walorem tej hipotezy jest jej spójność z wnioskami Dr. Paula Marika ujętymi w protokole leczenia MATH+ upublicznionym (i zlekceważonym przez państwowe służby medyczne) w 6 językach. Więcej na ten temat można usłyszeć w poniższym wywiadzie:

Comment here